O uprzedzeniach słów parę.
Ostatnio często myślę o tym skąd w Polakach tyle uprzedzeń. Po co tak wszystko uogólniamy, wkładamy w gotowe schematy, lubimy generalizowac.
Ostatnio często myślę o tym skąd w Polakach tyle uprzedzeń. Po co tak wszystko uogólniamy, wkładamy w gotowe schematy, lubimy generalizowac.
Ludzie unikają tematów tabu, zamiast rozmawiac o rzeczach
ważnych, mających znaczenie na zmiany w naszym kraju uciekają w banały, boją
się zabrac głos w ważnych sprawach. Często jest tak, że przejmujemy
konformistyczną postawę, idziemy za głosem większości, nie zastanawiając się
nad swoją własną opinią, zdaniem czy sumieniem.
Oceniamy po pozorach, nie potrafimy współczuc, bądź okazywac
sympatii czy wsparcia drugiej osobie. Wrzucamy osoby homoseksualne i metro
seksualne do jednego nurtu, nie zważając na ich odczucia i to jak nasze poglądy
mogą wpływac na ich funkcjonowanie w codziennym
życiu.
Traktujemy singli jako osoby niestabilne uczuciowo, które
nie potrafią stworzyc rodziny. Rażą nas związki w których różnica pomiędzy
partnerami jest duża. Uznajemy młodszą kobietę za utrzymankę dojrzałego mężczyzny
, a młodszego faceta u boku starszej kobiety jako odmładzający kaprys.
Ja to tak postrzegam i nie chce zawierac tutaj głosu w
czyimś imieniu, ale obserwując dzisiejszy świat tak to z mojej perspektywy
wygląda. Nie chcemy, bądź nie potrafimy postawi się w sytuacji drugiej osoby.
Czy zatem wzrasta w naszym kraju
pokolenie egoistów, egocentryków i materialistów, ludzi skupiających się tylko
na własnej osobie, a nie na tym jak pomóc lub wesprze innych.
Inka
Inka