Do dobrego związku z drugą osobą jest potrzebny solidny
fundament. By powstała rodzina nie potrzeba jednak trzech osób, często jest to
moje tzw. Mniej niż trzy.
Na moim osiedlu, w mojej okolicy jest wiele kobiet, które
wychowują dzieci same.
Widocznie to zjawisko ma coraz większą skalę. Czy kobiecie jest potrzebny mężczyzny? Myślę, że tak , pomimo dystansu do mężczyzn jaki wyrobiłam sobie przez lata, wierze, że gdzieś są Ci prawdziwi którzy potrafią o kobietę zadba i stworzyc z nią zdrowy, zobowiązujący związek, wychowywac wspólnie dzieci.
Widocznie to zjawisko ma coraz większą skalę. Czy kobiecie jest potrzebny mężczyzny? Myślę, że tak , pomimo dystansu do mężczyzn jaki wyrobiłam sobie przez lata, wierze, że gdzieś są Ci prawdziwi którzy potrafią o kobietę zadba i stworzyc z nią zdrowy, zobowiązujący związek, wychowywac wspólnie dzieci.
Nie wiem czy to ja takich trafiam czy to ze mną jest coś nie
tak. Może jak dotąd i ja i poznani
przeze mnie mężczyźni nie byli w wieku skorym do jakichkolwiek zobowiązań,
chociaż w sumie to sama nie wiem kiedy ten czas nadchodzi. Jak na razie nie
czuję się starą panną bo jestem po
prostu panną z dzieckiem i wiele osób jest zdziwionych i zaskoczonych tym
faktem. Wkurza mnie to jak niektórzy są wścibscy
i pytają o rzeczy osobiste. Jednak dziecko nie jest sprawą którą ukrywam,
raczej to co dotąd przeżyłam jest moją
osobistą sprawą. Tak też każdej matki wychowującej dziecko samotnie jest inne.
Zapewne córce zaczyna brakowa tzw. Męskiego wzorca, męskiej
ręki, skoro przez tyle czasu jedynym mężczyzną wpływającym na jej rozwój jest
dziadek.
Dziadek to jednak nie ojciec (mam nadzieję tatusiu, że nie
inwigilujesz znów mojego bloga jeśli tak to polecam czerwony krzyżyk w górnym
rogu.)
Dzieci z rozbitych małżeństw zapewne mają jeszcze więcej
problemów w rozwoju psychofizycznym. Chciałabym by moje dziecko było w pełni szczęśliwe, ale po co mam na siłę
szukac jej tatusia skoro przez tyle lat byłam sama i nie potrafiłam się z nikim
związac. Na pewno bywają chwile w których brakuje mi miłości, bliskości,
stabilizacji i poczucia bezpieczeństwa jakie powinien zapewni rodzinie
męzczyzna. Niestety opinie „starszych
kobiet” utwierdzają mnie, że życie jest życiem i z facetem czy bez niego bywa beznadziejnie. Skoro wszystkie
odradzają mi zamążpójście, bo z chłopem
to tylko się umęczysz.
Nie wiem, czy to są dobre porady, no cóż. W miłośc
internetową nie wierze, na studiach to człowiek miał głowę w notatkach i nie
myślał o tym, więc może teraz jest ten czas? Czas na miłośc.
Martyna
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
każda opinia się liczy