poniedziałek, 24 listopada 2014

7. W związku z czym/kim ?

Do dobrego związku z drugą osobą jest potrzebny solidny fundament. By powstała rodzina nie potrzeba jednak trzech osób, często jest to moje tzw. Mniej niż trzy.
Na moim osiedlu, w mojej okolicy jest wiele kobiet, które wychowują dzieci same.
Widocznie to zjawisko  ma coraz większą skalę. Czy kobiecie jest potrzebny mężczyzny? Myślę, że tak , pomimo dystansu do mężczyzn jaki wyrobiłam sobie przez lata, wierze, że gdzieś są Ci prawdziwi którzy potrafią o kobietę zadba i stworzyc z nią zdrowy, zobowiązujący związek, wychowywac wspólnie dzieci.
Nie wiem czy to ja takich trafiam czy to ze mną jest coś nie tak.  Może jak dotąd i ja i poznani przeze mnie mężczyźni nie byli w wieku skorym do jakichkolwiek zobowiązań, chociaż w sumie to sama nie wiem kiedy ten czas nadchodzi. Jak na razie nie czuję się starą panną  bo jestem po prostu panną z dzieckiem i wiele osób jest zdziwionych i zaskoczonych tym faktem.  Wkurza mnie to jak niektórzy są wścibscy i pytają o rzeczy osobiste. Jednak dziecko nie jest sprawą którą ukrywam, raczej to co dotąd przeżyłam jest  moją osobistą sprawą. Tak też każdej matki wychowującej dziecko samotnie jest inne.
Zapewne córce zaczyna brakowa tzw. Męskiego wzorca, męskiej ręki, skoro przez tyle czasu jedynym mężczyzną wpływającym na jej rozwój jest dziadek.
Dziadek to jednak nie ojciec (mam nadzieję tatusiu, że nie inwigilujesz znów mojego bloga jeśli tak to polecam czerwony krzyżyk w górnym rogu.)
Dzieci z rozbitych małżeństw zapewne mają jeszcze więcej problemów w rozwoju psychofizycznym. Chciałabym by moje dziecko było  w pełni szczęśliwe, ale po co mam na siłę szukac jej tatusia skoro przez tyle lat byłam sama i nie potrafiłam się z nikim związac. Na pewno bywają chwile w których brakuje mi miłości, bliskości, stabilizacji i poczucia bezpieczeństwa jakie powinien zapewni rodzinie męzczyzna. Niestety  opinie „starszych kobiet” utwierdzają mnie, że życie jest życiem i z facetem czy bez  niego bywa beznadziejnie. Skoro wszystkie odradzają mi zamążpójście, bo  z chłopem to tylko się umęczysz.
Nie wiem, czy to są dobre porady, no cóż. W miłośc internetową nie wierze, na studiach to człowiek miał głowę w notatkach i nie myślał o tym, więc może teraz jest ten czas? Czas na miłośc.


Martyna


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

każda opinia się liczy